pielęgniarki
KSIĄŻKI

Pielęgniarki – Christie Watson

20 grudnia 2019

Dawno żadna książka nie poruszyła mnie tak bardzo, jak „Pielęgniarki” Christie Watson. Każda kolejna strona, którą przewracałam pochłaniała mnie bez reszty. Przesiąkłam tą opowieścią. Dałam się ponieść emocjom, które wypływały ze mnie strumieniem łez i niemym westchnieniem nad ludzkim życiem. Tak kruchym i tak niedocenianym.

Ta książka to hołd dla pielęgniarek, które otaczają opieką najbardziej potrzebujących. Służą fachową wiedzą i empatią. Pomagają przejść przez chorobę, nie tylko pacjentom ale również ich rodzinom. Nie dają złudnych nadziei, walczą do ostatniej chwili. Często poświęcają swoje prywatne życie, żeby móc nieść pomoc.

Historia Christie

Christie poznajemy w momencie, kiedy nie wie co zrobić ze swoim życiem. Po kilku niewłaściwych wyborach wśród różnych zawodów, trafia do szkoły pielęgniarskiej. Niejednokrotnie zastanawia się nad trafnością swojej decyzji. Zwłaszcza kiedy przy pobraniu krwi, mdleje. Widok krwi przeraża ją długi czas, jednak w trakcie praktyk odkrywa w sobie ogromne pokłady miłości dla cierpiącego człowieka.

W trakcie lektury, kilkakrotnie pojawiał się na mojej twarzy szeroki uśmiech. Były to nie tylko chwile, kiedy udało się uratować ludzkie życie, ale i również komiczne sytuacje. Jedną z nich był dzień, kiedy nasza bohaterka spotyka na korytarzu mężczyznę w białym kitlu. Zadbany, elegancki fartuch wprowadził ją w błąd, uznała, że stoi przed nią lekarz. Oprowadziła go skrupulatnie po oddziale, opowiadając o pacjentach i ich schorzeniach. Dopiero kiedy wróciła do dyżurki, okazało się, że był to tylko ciekawski dostawca jedzenia.

Kruchość życia

Christie prowadzi nas przez wszystkie oddziały szpitalne. Poznajemy dziesiątki historii, zarówno tych z happy endem, jak i ze smutnym zakończeniem. Za każdą historią kryje się człowiek i jego rodzina. Do tej pory dudni mi w głowie historia 9 letniego chłopca, który złamał kręgosłup i jest sparaliżowany od szyi w dół. W ciąż sercem stoję wraz z Christi przy łóżku starszego Pana, któremu nie ma kto podać szklanki z zimną już herbatą. Przyglądam się kiedy wraz z koleżanką myją starszą kobietę z demencją. Albo zaglądam jej przez ramię, kiedy z zegarmistrzowską dokładnością zajmuje się wcześniakami. W trakcie rozdziału, w którym autorka przytacza historię dzieci maltretowanych, zamykam na dłuższą chwilę oczy…

Książka Christie Watson „Pielęgniarki” uzmysławia nam nie tylko trudności, jakie niesie ze sobą zawód pielęgniarki ale pomaga również trzeźwo spojrzeć na całą służbę zdrowia.

Nie mówię tego często ale uważam, że każdy powinien ją przeczytać . Ta książką, jest kluczem do życzliwości i współczucia – jest Biblią dla ludzkiej empatii.