PRZEMYŚLENIA

Co ludzie powiedzą?

29 marca 2019

Na pewno znacie kultowy program telewizyjny „Co ludzie powiedzą”, z charakterystyczną postacią Hiacynty Bukiet. Ostatnio spotkało mnie kilka sytuacji, które idealnie wpasowałby się w scenariusz tego serialu. Emitowany ponad 20 lat temu, ma wciąż uniwersalny wydźwięk.

Zastanawiam się, czy ta ludzka przypadłość jest czymś nowym, czy raczej istnieje od zarania dziejów. Może już żony jaskiniowców borykały się z tym społecznym skrzywieniem. Wybaczcie ale bardzo mnie to bawi. Nie chcę nikogo obrażać ale pokazać, że bez „co ludzie powiedzą” żyje się znacznie łatwiej.

Bo żyje się ciężko, jeśli wciąż i bezustannie chcesz się komuś przypodobać. Kiedy każda Twoja czynność jest w gruncie rzeczy dostosowana pod publikę. Nie przyjemniej jest po prostu być? Nie afiszować się z każdym „zrobiłam to, czy tamto”. Nie marnować swoich godzin i dni, na robienie czegoś, co ma tylko wyglądać? I tak, nikt nie zaglądnie Wam do głowy. Nie przejrzy Waszych myśli. Nie skontroluje każdej cennej sekundy. Zawsze wyciąga się tylko powierzchowne wnioski. Wszystko jest subiektywne. Nie ma obiektywizmu.

Kilka dni temu wtrąciłam się w rozmowę (w dobrej intencji) mówiąc „a co się będziesz przejmować, znasz tam kogoś”. A co zyskałam, wymowne milczenie i spojrzenia, jakbym dokonała rzezi niewiniątek na ich oczach. I jak się tym nie bawić? Jak nie żonglować słowami, kiedy „co ludzie powiedzą” jest ważniejsze, niż to kim jesteś?

Doskonale rozumieją to niepełnosprawni i chorzy, u których niedoskonałości cielesne są niewidoczne na pierwszy rzut oka. Ale śledzą i krytykują ich zachowanie, baczne i czujne oczy innych ludzi. Często nie zachowując dla siebie bolesnych słów. A kim my jesteśmy, żeby oceniać bliźnich? Może ten jegomość stał cały dzień w pracy, a teraz usiadł w busie umęczony i obolały bo dźwiga na swoich barkach ZZSK. Może ta młoda panna, zdająca się tryskać młodością nosi w sobie towarzysza raka. Ile istnień, tyle różnych historii.

Poruszyłabym jeszcze aspekt wiary i kościoła katolickiego ale tu mogłabym prędko nie skończyć. Pozostawiam to Wam. Bo co ludzie powiedzą?