trening personalny
ZDROWIE

Trening personalny a RZS i Toczeń

26 marca 2018

Ćwiczenia fizyczne są dla mnie ważne od dobrych 10 lat. Wcześniej nie przywiązywałam do nich wagi. Być może sama, wraz z przybywającymi latami w metryce, musiałam nauczyć się innego spojrzenia na swoje życie.

Początki miałam dość kiepskie ale zrzucam to na karb braku doświadczenia. Zaczynałam od samodzielnych wizyt na siłowni oraz zajęć fitness. Co wiązało się z źle wykonywanymi ćwiczeniami, czy zbyt dużym wysiłkiem fizycznym przy jednocześnie marnym odżywianiu.

Miałam również sporadyczne epizody samodzielnych ćwiczeń w domu, jednak u mnie taka forma się nie sprawdza. Potrzebuję kogoś, kto mnie przypilnuje i poprawi.

Będąc już dojrzałą kobietą i matką, z ciężkimi chorobami na barkach (RZS, TOCZEŃ) zdecydowałam się na treningi pod okiem trenera personalnego. Są one dostosowane do mojego stanu zdrowia i możliwości. Usprawniają moje ciało. Dużo im, jak i mojej wspaniałej trenerce, zawdzięczam, pomimo iż nie udaje mi się ćwiczyć systematycznie. Zazwyczaj są to 2 spotkania w tygodniu ale czasem zdarza się, że trenuję tylko raz bądź w ogóle (nad czym ubolewam). W te dni, w których mam spotkanie z moim „fizycznym terapeutą” (tak mi pasuje to określenie) jestem zawsze pozytywnie naładowana.

Ruch w schorzeniach reumatycznych (jak i w każdej innej chorobie) jest bardzo ważny. Dzięki niemu utrzymujemy sprawność oraz podnosimy jakość swojego życia. Oczywiście ćwiczenia, czy uprawiany sport powinny być dostosowane do naszych możliwości. Zbyt intensywny bądź nie odpowiedni dla nas wysiłek, może nam tylko zaszkodzić. Warto poszukać trenera czy fizjoterapeutę, który będzie fachowcem w swojej dziedzinie (ja takiego znalazłam). Nie oddawajmy swojego zdrowia i życia w ręce, kogoś niedoświadczonego.

Pewnie jesteście ciekawi na czym polegają moje treningi. Zazwyczaj są to proste i łatwe ćwiczenia, które na takie wyglądają ale przy wykonaniu już takie nie są. Dużo w nich z treningu siłowego, pilatesu i jogi. Pełno w nich głębokich oddechów, po których czuję się tak dotleniona, jakbym była na haju.

Trening zazwyczaj jest dostosowany do mojego samopoczucia i stanu fizycznego w danym dniu. Zdarzają się bowiem chwile, że nie mogę się podeprzeć na dłoniach czy usiąść w pozycji dziecka. Wiele ćwiczeń sprawia mi trudność ale zawsze wychodzę podbudowana bo trener mówi, że w porównaniu do zdrowych rówieśników i tak mam niezłą formę.

Co mi daje trening:

  • większą sprawność
  • wzmacnia mięśnie i zwiększa ruchomość stawów
  • zmniejsza codzienny ból
  • utrzymuję formę i wagę (przyspiesza metabolizm)
  • zatrzymuje deformacje stawów
  • poprawia samopoczucie
  • dotlenia całe moje ciało

Z ręką na sercu polecam trenera personalnego i dyplomowanego terapeutę ruchem – Agnieszkę Fidali ze studia treningowego Forma w Krzeszowicach. Jeśli jesteś z okolicy i chorujesz lub jesteś okazem zdrowia ale chcesz o siebie zadbać, to zapraszam Cię do niej na trening. Na pewno nie pożałujesz! Jestem żywym dowodem. Z resztą nie tylko ja. Nasze ciała są stworzone do ruchu. Dzięki niemu jesteśmy sprawniejsi, zdrowsi i nabuzowani endorfinami. Nie zapominajmy o tym!